Rozdmuchane debiuty The Enemy, The Fratellis i The Pigeon Detectives nie zaspokoiły potrzeb amatorów młodego, gitarowego indie rocka. W letnim sezonie festiwalowym Amerykanie z The Films przejechali Anglię wzdłuż i wszerz, wywołując gromki aplauz i uznanie. Na swojej debiutanckiej płycie “Don’t Dance Rattlesnake” zespół relacjonuje Staremu Kontynentowi kowbojskie obyczaje amerykańskich nastolatków. Nie są to liryczne opowiastki o ludziach i kulturze, do jakich przyzwyczaił nas choćby Pete Doherty. To po prostu żywe i kolorowe obrazki z Polaroida przeniesione do tekstów piosenek. Reszta to już szablonowa robota.
*W kawałku “Being Bored” The Films zdradzają kapitalny sposób na nudę: ”at that time i had a foolish plan to mouth off to a Polish man and have him kick my teeth in just for something to do”.*
MySpace: www.myspace.com/thefilms
Mp3 “Black Shoes”: rapidshare


Wiolonczela, kontrabas, mandolina, akordeon, klarnet, pekrusja i gitara akustyczna, ale przede wszystkim – ona. Pochodząca z londyńskiego tygla Ruth Theodore uprawia nowoczesny i kosmopolityczny folk. Na krążku “Worm Food” tradycyjne muzykowanie z Europy wschodniej artystka przedstawia na tle nieciekawego pejzażu współczesnego miasta z betonu. Zderzenie jest efektowne. Ruth jako autorka tekstów jest odważna jak Peaches i zaangażowana jak Patti Smith. Jej dziewczęcy wokal gładko stapia się z rytmicznie podrywanymi strunami, smyczkowymi wstawkami i… dzwoneczkami kuchenek mikrofalowych. New weird Europe?



