Z ubiegłorocznym debiutem Howling Bells wiązałem wielkie nadzieje. Tu i ówdzie pisano o nim w kontekście głębii My Bloody Valentine czy szlachetnego popu Mazzy Star. Po wydaniu płyty okazało się jednak, że Howling Bells zostawili kilka pustych linijek w notatce, w której miałem opisać jak marzenia przekładają się na rzeczywistość. Dlatego też mocno trzymam kciuki za amerykańską formację Stereo In VCF. Debiutancki album tego pięcioosobowego zespołu dostępny był legalnie w Internecie już w ubiełym roku, lecz z półek sklepowych można ściągnąć go dopiero teraz. Coś, co kiedyś było albumem, a dziś jest już tylko “nośnikiem fizycznym” ukazało się w sklepach dokładnie tydzień temu. Mono In VCF tworzą posępnie romantyczny, shoegazerowy pop inspirowany nagraniami Trespassers William, Mazzy Star czy The Sundays. Kojący, gładki ale mocny wokal Kim Miller roztapia się w atmosferycznych klawiszach, czule drażnionych przez gitary, co miejscami tworzy nawet nastrój chylący się ku psychodelii. Łatwo się zapomnieć, zatracić, zasłuchać. Jarvis Cocker wybrał ich jako swój support podczas ubiegłorocznych koncertów w USA. No cóż, on wie, co dobre.
MySpace: http://www.myspace.com/monoinvcf
Mp3 “Masha”: rapidshare





